Skip to main content
Ciekawe miejscaWakacje w Australii

Zachodnia Australia – co warto zobaczyć?

By 18 sierpnia, 2025No Comments
Zachodnia Australia – co warto zobaczyć?

Zachodnia Australia – największy z australijskich stanów, stanowiący niemal połowę kontynentu. Dziki Zachód, jak mówią niektórzy. Obszar zdecydowanie mniej zamieszkany i rzadziej odwiedzany niż wschodnie wybrzeże kraju.

W Zachodniej Australii spędziliśmy osiem miesięcy, podróżując powolnie utartymi szlakami i poza nimi, żyjąc w drodze. Wiele miejsc odwiedziliśmy już wcześniej, do niektórych wróciliśmy z radością, inne – już nie zachwycały tak, jak kiedyś.

Co warto zobaczyć w Zachodniej Australii będąc tu na wakacjach?

Gdzie się wybrać, aby poczuć zachwyt, a jednocześnie nie umęczyć się długimi dojazdami (bo tu naprawdę wszędzie jest daleko)? To nie jest moja „Lista Naj”, ale idealny przewodnik dla tych, którzy układają swoją trasę podróży i zastanawiają się, co zobaczyć w Zachodniej Australii. I co ważne – do wszystkich miejsc (z wyjątkiem Windjana Gorge i Purnululu National Park) dojedziecie wypożyczonym autem lub kamperem bez napędu na cztery koła (choć przy planowaniu podróży zawsze warto sprawdzić ograniczenia wypożyczalni, a Zachodniej Australii 4×4 się przydaje).

Zachodnia Australia Elephant Rocks

Plaże w William Bay

Położone na południu miasteczko Denmark jest bardzo przyjemne. W okolicy znajdują się dobre knajpy, fajne Airbnb i jedne z najbardziej wyjątkowych plaż w Australii – Greens Pool oraz Elephant Rocks. Ogromne kamienie, turkusowa, orzeźwiająca woda, miękki piasek. Idealnie! Okolice Denmark mogą być kierunkiem samym w sobie lub przystankiem w trasie między Perth a Albany (które swoją drogą też jest bardzo ok).

Region Kalbarri

Miasteczko Kalbarri znajduje się jakieś tysiąc kilometrów na północ od Perth, ale mimo odległości jest bardzo popularnym kierunkiem nawet na krótsze wypady. W okolicy znajduje się Park Narodowy Kalbarri, a tam sławne Nature’s Window – formacja skalna przypominająca okno. Obok – niezwykła kładka widokowa. Ale to nie wszystko – przez Kalbarri płynie rzeka, po której można się pobujać trochę, są dobre warunki na kite surfing, a od strony oceanu – potężne klify i niezwykłe widoki.

Zachodnia Australia Wharton Beach

Plaża Wharton Beach

Trochę sekret, trochę już nie. Niektórzy mówią, że to najładniejsza plaża w Australii – myślę, że jest w czołówce. Wharton Beach jest (prawie) idealna – ma idealny kształt, kolor, fale i położenie. Na piachu można zaparkować autem (po australijsku), ale nie trzeba. Można tu wpaść na dzień, będąc w Esperance, lub zostać dłużej i zatrzymać się na prywatnym, nieco oldskulowym kempingu Duke of Orleans Bay Caravan Park.

Bandilngan (Windjana Gorge) National Park

Kiedyś była tu rafa koralowa. Dziś, na pustkowiu wielki klif sięga nieba, a przy kałużach wody, które pozostają po porze deszczowej, wylegują się w słońcu krokodyle (na szczęście te słodkowodne). Windjana ma też niebo pełne gwiazd. Znajduje się na początku lub końcu sławnej offroadowej drogi przez Kimberley – Gibb River Road.

Zachodnia Australia Cape Le Grand

Park Narodowy Cape Le Grand

W Cape Le Grand znajduje się osławiona plaża Lucky Bay, po której czasem skaczą kangury. Jednak dla mnie to nie Lucky Bay jest tu najlepsze. Park narodowy to kilka malowniczych zatok i to Hellfire Bay jest moim numerem jeden, a kemping Le Grand uważam za lepszy od tego przy Lucky Bay, o który wszyscy walczą. W każdym razie – ładnie tu.

Quobba Blowholes i „Akwarium”

To miejsce rzadko pojawia się w zestawieniach najpiękniejszych atrakcji Zachodniej Australii, ale w moim się pojawi. Dlaczego? Bo to świetny punkt do snurkowania dla początkujących i jednocześnie początek słynnej rafy Ningaloo. Znajdują się tu również przybrzeżne „gejzery” – blowholes, które co chwilę wyrzucają w górę fontanny wody. W okolicy jest kemping, a ci, którzy mają ochotę na prawdziwą izolację, mogą zatrzymać się na jednym z dwóch pobliskich rancz – Quobba Station lub Gnarloo Station (tu jednak potrzebne jest już auto 4×4).

Zachodnia Australia Cape Arid

Park Narodowy Cape Arid

Miejsce równie piękne jak Cape Le Grand, tylko bez turystów. Położone na wschód od Esperance, z kempingami, których nie da się zarezerwować – i kto pierwszy, ten lepszy. Szerokie plaże, piękne zatoki, woda, ach ta woda, emu spacerujące po piachu, kangury na skałach, delfiny na falach. Moja miłość. Jadąc tu lepiej mieć auto 4×4, ale (zazwyczaj) da się i bez niego.

Rottnest Island

Mała wyspa położona przy Perth. Miejsce popularne na jednodniowe wycieczki z miasta, chociaż ja namawiałabym na pobyt z noclegiem, jeśli uda się go zarezerwować. Turkusowa woda, ładne plaże i wiecznie uśmiechnięte zwierzątka – kuoki, które spotkać można tylko w dwóch miejscach w Australii. Wyspę można zwiedzić rowerem lub autobusem hop on–hop off.

Zachodnia Australia Bremer Bay Orki

Bremer Bay

Mała wioska na południu. Miejsce, skąd australijskim latem można wypłynąć na oglądanie orek, a zimą – wielorybów. Przy brzegu za to podglądać można wyjątkowe koniki morskie. Do tego szerokie, puste plaże, krystalicznie niebieska woda i po prostu fajna atmosfera.

Okolice Dunsborough

Do Dunsborough można wyskoczyć na kilka nocy z Perth lub zatrzymać się tu podczas road tripu na południe. Miasteczko jest bardzo fajne, a kolor wody w okolicznych zatokach to jakiś kosmos. Moim osobistym numerem jeden jest Meelup Beach, ale Eagle Bay też jest niczego sobie. Warto też zajrzeć do pobliskiej latarni morskiej.

Zachodnia Australia Augusta

Miasteczko Augusta

Położone w punkcie, gdzie (według Australijczyków) łączą się dwa oceany – Indyjski i Południowy. Nieco surowe wybrzeże, momentami zdaje się być groźne, ale spokoju strzeże wysoka, smukła latarnia. Park i zatoczka Granny’s Pool są naprawdę bajkowe – można tu siedzieć godzinami. W okolicy Augusta znajduje się też ciekawa jaskinia, Jewel Cave.

Fremantle

W Polsce powiedzielibyśmy, że Fremantle to stara dzielnica Perth – i tak trochę jest. Fremantle zostało wciągnięte przez wielką metropolię, ale zachowało swój klimat. Leży na południe od centrum i jest starym, portowym miasteczkiem z najpiękniejszą, zabytkową architekturą w Australii (nie przesadzam). To idealna baza na pobyt w mieście. Mnóstwo tu dobrych restauracji, galerii, sklepów. Jest też port i plaża.

Zachodnia Australia Rekiny Wielorybie

Park Narodowy Cape Range i Exmouth

Cape Range leży przy Wybrzeżu Ningaloo i miasteczku Exmouth. To stąd wyrusza się na pływanie z rekinami wielorybimi i absolutnie polecam to niezwykłe doświadczenie. W samym parku są różnorodne plaże, miejsca na snurkowanie z brzegu, latarnia z widokiem, ładna trasa spacerowa i strumyk Yardie Creek, gdzie koniecznie trzeba popłynąć na krótki, zorganizowany rejs z przewodnikiem.

Jedna z wielkich kopalni

Zachodnia Australia to świat wielkich kopalni. Myślę, że bez zobaczenia przynajmniej jednej z nich, nie da się zrozumieć ogromu tego przedsięwzięcia oraz jego znaczenia dla regionu. My odwiedziliśmy kopalnię Rio Tinto w Tom Price, przy Karijini. Wycieczka sama w sobie jest po prostu wycieczką, ale widok tej ogromnej dziury w ziemi – wow.

Zachodnia Australia Karijini

Park Narodowy Karijini

Jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w całej Australii i park, który zasługuje na wszystkie oklaski. Znajduje się w regionie Pilbara, który totalnie mnie w sobie rozkochał. Karijini to sieć wąwozów, szlaków spacerowych i naturalnych basenów skalnych. Wszystko w charakterystycznym czerwonym wydaniu – ziemia ma tu niezwykły kolor, a ubrania nigdy się nie dopierają.

Miasteczko Broome

Broome to popularne turystyczne miasteczko na północnym zachodzie. Brama do wyjątkowego w skali świata regionu Kimberley. Broome to czerwony piach w zestawieniu z mętną, błękitną wodą. To krokodyle i nadęte baobaby. Kamienie, po których spacerowały dinozaury, przejażdżki na wielbłądach, piwo o smaku mango i perły. Bywa tłoczne.

Zachodnia Australia Purnululu National Park

Park Narodowy Purnululu

Jeśli zachwyt mierzyć by w liczbie zdjęć, jakie robię, Purnululu (znane też jako Bungle Bungle) byłoby chyba najbardziej fotogenicznym parkiem, który odwiedziłam w Zachodniej Australii. Odizolowany. Surowy. Sprawiający wrażenie podróży na inną planetę. Do parku prowadzi szutrowa droga, trzeba przejechać kilka strumyków – to wymagający przejazd, tylko dla aut terenowych. Ale nad Purnululu można też przelecieć helikopterem lub samolotem – i wrażenia będą świetne.

Emma Gorge (El Questro)

Wodospad otoczony wysokimi skałami. Z boku bije małe źródełko z ciepłą wodą. Magicznie! Emma Gorge znajduje się na terenie rancza El Questro, które jest początkiem lub końcem sławnej offroadowej drogi przez region Kimberley – Gibb River Road. W pobliżu można też złapać monumentalny widok na rzekę Pentecost.

Zachodnia Australia Lake Argyle

Lake Argyle

To było jedno z największych, pozytywnych zaskoczeń w moich podróżach po Australii. Drugie największe sztuczne jezioro w kraju. Jakie tu są widoki! Dodatkowo sama droga przez góry jest atrakcyjna i tak bardzo inna od większości tras na zachodzie, które bywają zazwyczaj… nudne przez okno. No i ten basen z widokiem – wcale nieprzereklamowany.

Zachodnia Australia to region kontrastów – od białych plaż i turkusowej wody na południu, po czerwone skały i bezkresne przestrzenie na północy. To miejsca dzikie i odludne, ale też tętniące życiem miasteczka. Podróż tutaj to nie tylko lista „must see”, ale przede wszystkim doświadczenie przestrzeni.

Leave a Reply