Skip to main content
search


© The Gospo’s

Podróż Dookoła ŚwiataPodróże

Jak zaplanować trasę podróży dookoła świata

By 10 maja, 20207 komentarzy
Jak zaplanować trasę podróży dookoła świata

Trasę podróży dookoła świata można ułożyć na wiele sposób. Jakie kraje wybrać? Gdzie pojechać i kiedy? Jakie miejsca ominąć, a jakich na pewno nie? Odpowiedzi na te pytania są subiektywne, bo każda podróż jest inna tak samo, jak inni jesteśmy my.

W swojej samotnej podróży dookoła świata odwiedziłam10 krajów w ciągu 6 miesięcy. Z Polski poleciałam do Tajlandii, stamtąd do Malezji, Indonezji, Australii, Nowej Zelandii, Polinezji Francuskiej, do Chile, do Peru, na Kubę i do Meksyku, skąd wróciłam do Polski. Kilka lat później, w podróży z Samem odwiedziłam 5 krajów w 5 tygodni. Byliśmy w Singapurze, Londynie, w Warszawie, na wsi w Brazylii i w Rio, w Buenos Aires w Argentynie i stamtąd wróciliśmy przez Chile do Australii. To była bardzo różne wyprawy, które przyniosły zupełnie inne spostrzeżenia.

Jak ułożyć trasę podróży dookoła świata? Mam dla was kilka wskazówek i propozycji.

Marzenia

Kto chociaż raz nie zamarzył o podróży dookoła świata? Tu wszystko się zaczyna, więc zacznij marzyć. Wypisuj wszystkie miejsca, które zawsze chciałeś zobaczyć, i kraje, i miasta, cuda przyrody i atrakcje, wszystko to, co kiedykolwiek ci się przyśniło. Odłóż listę na bok i wróć do niej za jakiś czas. Coś na pewno się zmieni.

Pytania i inspiracje

Mimo że świat się skurczył, na pewno są jeszcze takie miejsca, o których nie słyszałeś — podpytaj innych o ich marzenia. Porozmawiaj z przyjaciółmi, rodzicami, dalszymi znajomymi. Podpatrz tych, którzy są w podróży w poszukiwaniu inspiracji. Książki, filmy, programy przyrodnicze, blogi — pomysły znajdziesz w wielu miejscach. Kilka przykładowych tras podróży dookoła świata, które mogą cię zainspirować, znajdziesz na blogu Gdzie Wyjechać.

Gdzie warto zacząć? Azja Środkowa Wschodnia może być dobry początkiem, szczególnie łatwo podróżuje się po Tajlandii. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone, albo Kanada, które dla nas Europejczyków nie są aż tak egzotyczne, a przez to łatwiejsze. Zastanów się nad kierunkiem podróży, czy chcesz jechać ze wschodu na zachód czy z zachodu na południe.

Mapa

Weź mapę i odszukaj na niej te wszystkie miejsca, zaznacz je, a potem postaraj się te małe punkty połączyć. Wtedy zobaczysz, czy to w ogóle ma jakiś sens. Bez względu na to, czy zdecydowałeś się na podróż z biletem dookoła świata (więcej o tym, czym jest taki bilet i jak działa tutaj), czy organizujesz wszystko na własną rękę, skorzystaj z planerów dostępnych między innymi na stronie oneworld lub Star Alliance. Możesz tam kombinować w nieskończoność i na pewno pomoże ci to pojąć dystanse. Pozostaw sobie wybór — ułóż kilka tras, chociażby z drobnymi różnicami.

Pogoda

Są takie miejsca, gdzie nie chciałbyś wylądować w środku pory deszczowej, są takie, gdzie chciałabyś zobaczyć śnieg, są takie, gdzie pogoda determinuje dostęp. Sprawdź ją i to dokładnie. Pamiętaj też, że jednym kraju może być jednocześnie ciepło i zimno, na północy może być pora deszczowa, a na południu susza. Pogoda będzie miała też wpływ na wielkość twojego bagażu.

Szczyt sezonu i ciekawe wydarzenia

Wyjazd w wymarzone miejsce w środku sezonu może okazać się nie najlepszym pomysłem. Będą tłumy i pewnie wyższe ceny. Przynajmniej rzuć okiem na to, w jakim okresie dany region jest najbardziej popularny. Z drugiej strony, czasem to właśnie w szczycie sezonu jest najpiękniej i może nie warto zwracać uwagi na tłumy? Może akurat tam, gdzie jedziesz, jest jakiś niezwykły festiwal, albo sezon migracji wielorybów?

Sprawy przyziemne

Planując trasę podróży dookoła świata, koniecznie pomyśl o tych bardziej przyziemnych rzeczach. O bezpieczeństwie, sytuacji politycznej, kwestiach wizowych i kosztach wyjazdu. Nawet marzyciel musi być przez chwilę realistą. Nie chcesz wylądować w kraju, gdzie sytuacja jest napięta, albo być zmuszonym do rezygnacji, bo nie dostaniesz wizy.

Różnorodność

Może się tak stać, że na twojej liście są np. głównie miasta, albo głównie szczyty do zdobycia, albo same wakacyjne wysepki. Koniecznie pomyśl o różnorodności! Bez względu na to, jak bardzo nie kochałbyś tych miast, gór, wysepek, po kilku miesiącach robienia tego samego, fajnie zaliczyć odmianę. Chociażby po to, żeby przypomnieć sobie, jak bardzo się kocha te miasta, góry i wysepki.

Niech to będzie przyjemność!

Podróże to nie „projekty”, które trzeba zrealizować. Podróże to ty i ludzie, których spotkasz na swojej drodze. Nie pędź, nie trzymaj się sztywno swoich pierwszych założeń, bądź otwarty na zmiany i przygody.

Wszystko o mojej podróży dookoła świata znajdziecie tutaj. A tutaj możecie zamówić moją książkę o podróży dookoła świata “Gdzie jest Julia?”.

7 komentarzy

  • Kama pisze:

    Świetny tekst. Mam pytanie, ile mniej więcej czasu poświęciłaś na dany kraj? Planuje właśnie taką szaloną podróż, ale mam natłok miejsc do których chcę się udać i niestety ograniczony czas. Jako, że nigdy nie byłam w takiej długiej podróży zastanawiam się jaki jest optymalny czas spędzony w jednym miejscu. Oczywiście wiem, że wszystko może się zmienić i że mogę się zakochać w danym miejscu i zostać tam dłużej albo jakieś znienawidzić i wyjechać po jednym dniu, jednak wolałabym sobie ułożyć plan ramowy, ze tak powiem 🙂

  • Ania pisze:

    a ja kupiłam każdy odcinek osobno, bez biletu rtw z któregoś z aliansów lotniczych, tak po prostu składając sobie punkt a,b,c i tak dalej. Zaczynam 27.02:) marzenia są po to żeby je spełniać. Pierwszy raz ten wyjazd też nie jest zaplanowany od a do z. Zobaczymy co wyjdzie.

  • A nie można by tak… spontanicznie:
    1. Zakręcić globusem.
    2. Zatrzyamać palcem.
    3. Kupić bilet.

  • Gdy zaczęłam planować swoją podróż i szukać informacji na temat pogody, festiwali, sezonów turystycznych w 20 państwach, to po kilku dniach miałam serdecznie dość. Przez moment odechciało mi się jechać. Więc kupiłam bilet w jedną stronę do Indii i pozwoliłam sobie na odrobinę spontaniczności. Miałam jakąś trasę w głowie, ale nie trzymałam się jej kurczowo. Co prawda przez brak planowania trafiłam do Kambodży w najgorsze upały, ale i tak było super. Co innego jak się ma bilet RTW, wtedy chyba planowanie idzie łatwiej. Bo jak wydajesz tyle kasy na bilety z góry, to wiesz, że musisz wziąć pod uwagę pogodę, wizy itd. Wszystko. Punkt o różnorodności bardzo ważny! Po tygodniu na egzotycznej wyspie ma się już dość wchodzącego wszędzie piasku. Przynajmniej ja miałam. Ciągnie do dżungli czy miasta 🙂

    • Julia Raczko pisze:

      Nie chodziło mi absolutnie o to, żeby wypisać wszystkie wydarzenia i atrakcje, bo wtedy można mieć serdecznie dość. Bardziej o to, żeby się zastanowić, czy tam gdzie chcemy jechać, nie lepiej pojechać np. chwilę później, żeby załapać się na coś ciekawego, a przede wszystkich mieć świadomość własnych wyborów. Ja np. trafiłam na Polinezję Francuską w środku pory deszczowej przez własną głupotę i było beznadziejnie, a do Australii w środku bardzo gorącego lata i Uluru musiało pozostać w sferze marzeń… Fajnie jest być opierzonym żółtodziobem nieprzesadzającym w planowaniu. Bardzo jestem ciekawa jak będzie Twoja dalsza trasa!

Leave a Reply